siedziejesie blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2008

portoroż

Brak komentarzy

A!! Zajawka na Portoroż! Termin : 5-10 Październik.. Golden Drumy .. najważniejsza impreza branżowa:)

I co roku omija mnie..bo nie ma pieniędzy, bo nie ma czasu… w tym roku: Portoroż! Nadchodzę!! :)

Pozatym… nigdy nie byłam na Słowenii… więc czas najwyższy… :)

Załatwiam bilety, zaproszenia, hotele..podekscytowana do granic możliwości…

Planuję pojechać 2 dni wcześniej i posiedzieć tam trochę :)

Super sprawa :D

Tak myślę, czy odpowiadać czy nie…

Napisałabym, że Iwo to wytwór mojej wybujałej fantazji, ale Iwo to daleki znajomy który istnieje w realnym świecie :)

Asap w pracy podbija serca wszystkich kobiet… merda ogonem i rząda rzucania aportu …

A ja?

Jako samiec Alfa w naszym stadzie nie przejmuję się swoją pozycją… to do mnie przyjdzie jak zgłodnieje..heheheh :)

ASAP

2 komentarzy

Asap – pies accouncki miewa się cudownie…  :) właśnie siedzimy w mojej Agencji…mamy telekonferencję… Asap śpi w naszych nogach… wybiagał się po ogrodzie :) Bardzo się cieszę, że mogę z nim tu być i czas spędzać… bo gdyby siedział sam w domu – chyba zapłakałabym się za nim na śmierć…

Asap szaleje, rośnie, jje, przeżywa podróże metrem, wylizuje ludziom buty i nijak nie wyrośnie z niego obrońca…raczej klucha :)

A w głowie… jakoś  nie mogę się wyciszyć… tydzień chorowałam, ale potrzebuję spokoju.. ciszy i marzę… marzę wrócić do pustego cichego domu, do śpiącego Asapa… gdzie mogę się położyć na łożku i robić nic.. i wsłuchiwać się w ciszę…

Planów na majówkę – brak… Planów na dzień dzisiejszy – odkupić zjedzone przez Asapa buty…

A pozatym NIC ZUPEŁNIE I ABSOLUTNIE NIC!

No i Iwo… nie do końca rozumiem, ale jakoś balsamicznie na mnie działa..uspakaja mnie i klaruje myśli…  naprawdę pomocny… i mądry człowiek…

A ponoć lecący bocian w Bułgarii oznacza szczęscie… w Polsce chyba lądujący oznacza ciążę ? czy jakieś inne zobowiązanie…

:)

Kłeszczyn : czy zabobony z danego kraju…działają poza jego granicami? Czy aczkolwiek niekoniecznie? Czarny kot jest uniwersalny…ale jak to jest z drabiną? :)

IWO

1 komentarz

czas goi rany zranionych a tym którzy ranią daje dystans

czekam na koniec zamieszania wokół mojej osoby :)

z ludźmi… chwilowo jestem, w psim świecie… i jakoś… niezdrowo lepiej czuje się niż w ludzkim..tu wszystko jest dośc banalne… macham ogonem : ok… nie macham: nie ok… siedze pod drzwiami : kupa/ siku… kręcę się wokół miski… chce jeść… a w tym ludzkim? Takie skomplikowane… metafory… przemyślenia..sytuacje trudne do zidentyfikowania… trzeba analizować… patrzeć… być czujnym… człowiek człowiekowi wilkiem…a  pies psu psem…

sobota

1 komentarz

Dzień Wiktora i spełniania Jego marzeń – w zasadzie nie wiedziałam, że mój brat ma tyle marzeń, których spełnienie zajmie mi chwilę… i tak naprawe … zdziwiona tym stwierdzeniem starałam się spełniać marzenie za marzeniem… Niektóre marzenia zostawiliśmy… żeby on popracował nad ich spełnieniem ale i tak było cudownie. Wczoraj urodziny Agnieszki- musiałam wcześniej uciekać… rok wcześniej też dałam dupy, dwa lata temu- pokłóciłam się w Jej dzień z Panem P i się rozstaliśmy… pomimo tego, że Aga jest jedną z kluczowych osób w moim życiu…to dziwnym zbiegiem okoliczności w jej urodziny zawsze coś mi się dzieje … a to rodzina, a to praca, a to uczucie… :)

Śmiesznie i nie śmiesznie…

Chyba na wesele jadę… choć w zasadzie nie znam Młodej Pary i nie wyglądam jakbym szła na wesele – raczej na Kreatury..sesese…

AAAAAAA!! W poniedziałek KTRy !! :)

Będę, opiszę i się upiję…

:)

na niedzielę…

załamuje mnie to ostro…

no ale…

psycho

Brak komentarzy

robie sesje terapeutyczną Gutkowi… kupa śmiechu…

thnx

Brak komentarzy

Dziękuję za WEB 2.0 i Panu Bogu, że stworzył nas na swoje podobieństwo, a jeden z Jemu podobnych wymyślił blogi na którym to właśnie jestem i na którym ja rządzę i na którym mogę obsmarować kogo chcę jak mi podpadnie…


  • RSS