dziwnie pusto w polityce. nie ma wrogów, przeciwników… peace and love… o DZIWO…

Kończymy mieszkanie, jakieś pierdoły zostały, ale jednak ciągle coś… fajnie mieszkac u siebie, gdzie jest po NASZEMU, gdzie nam jest dobrze i wszystko jest takie jakie być powinno. Uwielbiam się tu budzić i patrzeć w te wieeelkie okna… na wieeelkie błekitne niebo.. i myśleć o tym jak fajnie jest się tu obudzić…

trochę mi żal że okna zostaną zasłonięte roletami rzymskimi… choć – bez nich nie ma opcji aby uprawiać sex w ciągu dnia…. nie ma :)

jest nieładna pogoda, nieładne śmierci, nieładny kwiecień… ale są promyki optymizmu w tym wszystkim. Zycie się toczy. Biegnie nawet